You almost feel...



 Dlaczego doceniamy to, co mamy dopiero wtedy, gdy wiemy że możemy to stracić?
 Cieszymy się z małych drobiazgów każdego dnia  dopiero  wtedy, gdy stanie się coś złego?
 Dlaczego narzekamy, marudzimy i nie mamy humoru?
 Dlaczego na co dzień, większość z  nas chce więcej i więcej, ponad stan ?
 I dlaczego prawie każdy z  nas wie, że powinien doceniać każdy dzień, cieszyć się z drobnostek, być po prostu wdzięcznym i pozytywnym człowiekiem,a pomimo swojej świadomości  tego nie robi?

Nie zdajemy sobie sprawy z tego jakimi jesteśmy szczęściarzami. Mimo drobnych potknięć, problemów, które sami sobie stwarzamy, czy niepotrzebnych  nerwów, które tak naprawdę są błahostkami. Wiadomo niektórzy mają lepiej, a niektórzy gorzej... Na wszystko możemy sami zapracować.Wystarczy chcieć. Odpowiedź na pytania jest jedna, a konkretna. Wdzięczność... Doceniajmy swoje życie, szanujmy ludzi, pracujmy nad sobą i na siebie. Czerpmy garściami z życia, nie oglądając się z zazdrością na innych. Możemy dokonać wszystkiego czego zapragniemy. Wystarczy się zawziąć i dążyć do celu.  Co kiedy pojawiają się przeszkody? Utrudnienia są po to by je rozwiązać, sprawiają, że stajemy się silniejsi, a droga do celu jest formą przygody. 
Jaką mamy przyjemność z życia, gdy dążymy po trupach do celu, stawiamy wygórowane marzenia ponad prawdziwe wartości?  Nasza droga do marzeń ma być czymś przyjemnym.Musimy się nauczyć tego, że życie to jedna wielka przygoda!
 









Komentarze